.. Szukam ony. Przedwczoraj zmara .. Te zwoki s w prosektorium .. Nie ma. Byem tam .. Musz by .. - tumaczy tamten spokojnie. Oczy mia szkliste i zazawione od alkoholu .. Stamtd przyjechaem. Nie ma. Powiedzieli mi, e jeszcze nie dostarczylicie .. Jak to nie .. Oburzy si wsaty .. Im si nie chce robi, to mwi, e nie ma .. dotkn ramienia Dominika i lekko wypycha go z kotowni, wyjaniajc, e tu obcym przebywa nie wolno. 